WIEDZA WIEDZM I WIEDZMINÓW LE HIS * LEE HISS

KOR-WIN MIK-KE

Nie mówi się w ogóle w Polsce prawdy na temat stanu państwa :

"Jesteśmy jedynym krajem, w którym w dwóch identycznych katastrofach samolotów wojskowych najpierw straciliśmy prawie całe dowództwo lotnictwa, a następnie całe dowództwo sił zbrojnych z ich zwierzchnikiem prezydentem RP na czele.
Tylu polskich generałów ilu zginęło za rządu Donalda Tuska i kadencji Bogdana Klicha jako szefa MON, nie zginęło podczas II wojny światowej." Gen. Sławomir Petelicki
 
http://slowianin.wordpress.com/2012/06/22/albin-siwak-bez-strachu-trwale-slady/

BLOGOWE MANIPULACJE :pozdrawjasie
Przemilczanie faktów i tym samym odwracanie uwagi czytelników od głównego winowajcy, bardzo to przebiegle.To W.Brytania wprowadza w życie nauki z księgi syjonu w pełnym tego słowa znaczeniu, robi to w sposób podły ,wyrachowany i z żelazną konsekwencją .Dlaczego Kure…ka Mać Boże Narodzenie świętuje według żydo-niemieckich tradycji???
A taki Rothschild czy Rockefeller,przecież nie wywodzą się z ameryki czy Izraela??! one nie istniały kiedy szatański plan zawładnięcia światem zrodził się w chorych głowach!Ameryka była kolonią Złajdaczonego Kurewstwa które później posiadło ameryke na własność poprzez kontrole finansową Systemu Rezerwy Federalnej
GLOBALNA OLIGARCHIA (NIEWYBIERALNA WŁADZA DYNASTYCZNA) ROTHSCHILDOWIE , WINDSOROWIE.
Historyk i analityk geopolityczny, Webster Tarpley, ujął to w ten sposób: „Ma być to globalne imperium anglo-amerykańskie zarządzane przez bankową elitę poszerzającą swoją strefę wpływów” – centrum tego imperium jest Londyn, 3 km kwadratowe dzielnicy trzymają w ryzach resztę świata. Zacznijmy od krótkiej „lekcji historii”.
Bank Rozrachunków Międzynarodowych został powołany w celu wzmocnienia Londynu jako światowego centrum finansowego, dzięki któremu trzy główne centra finansowe w Londynie, Nowym Jorku i Paryżu mogłyby nadal działać jako całość (…) W 1919 założyli Królewski Instytut Spraw Międzynarodowych (Chatham House), którego dyrektorami finansowymi byli Sir Abe Bailey i rodzina Astor, właścicele The Times. W Ameryce powstał odpowiednik pod dyrektorstwem Brytyjskim, znany jako Rada Stosunków Zagranicznych (…) Rada Stosunków Zagranicznych jest amerykańską filią stowarzyszenia, które narodziło się w Anglii, i która uważa, że granice państw powinny być zniszczone a ustanowione jedno światowe przywództwo.
” Królowa Elżbieta II, głowa Zjednoczonego Królestwa, jest prawnym właścicielem około 6600 000 000 hektarów, 1/6 powierzchni Ziemi. Jest jedyną osobą na świecie, która jest właścicielem całych krajów. Wartość jej mienia wynosi około 28,000,000,000,000 $. To czyni ją najbogatszą osobą na Ziemi.

Witam
ja zgadzam się z tym , że matrix istnieje i my w nim żyjemy. Od jakiegoś czasu interesuję się tymi sprawami i czytałam już kilka książek na ten temat różnych autorów i wiele podawanych przez nich informacji pokrywa się. Nie jestem osobą wierzącą bezkrytycznie w to co czytam ale muszę przyznać, że moje obserwacje w wielu przypadkach pokrywają się z tym co oni piszą.
Jeżeli ktoś nie czytał to polecam książkę Davida Icka „Największy sekret” – nawet jeżeli ktoś w to nie uwierzy to warto przeczytać i się nad tym zastanowić. On tam wiele wyjaśnia a zwłaszcza to w jakiej pajęczej sieci przyszło nam żyć.
Świat i życie jest bardziej skomplikowane niż nam się wydaje ale musimy w końcu się obudzić aby przyszłe pokolenia mogły ewoluować i abyśmy się w końcu stali członkami galaktycznej rodziny.
Pozdrawiam wszystkich Ewa

Pół tysiąclecia temu śp.Biernat z Lublina napisał był fraszkę:

….Bo prawo jest jak pajęczyna:

Bąk się przebije – a na muchę wina...

To działa do dzisiaj. Gdy ktoś ukradnie 1000 złotych – zazwyczaj idzie siedzieć. Gdy ktoś ukradnie dziesięć miliardów?...

Nie idzie siedzieć, bo ludzie nie potrafią sobie wyobrazić takiej kwoty! Tysiąc złotych – to każdy wie, jak wygląda. Ale 10.000.000.000 ?

Ile półlitrówek można by za to kupić?

Tyle, by każdemu dorosłemu Polakowi przez cały rok stawiać codziennie flaszkę na stole!

W kapitalizmie facet, który ukradnie 10 miliardów na ogół idzie siedzieć – bo naokoło jest trochę facetów, którzy wiedzą, jak wygląda dziesięć miliardów. W socjalizmie prokurator, który zarabia 6000 miesięcznie, pada przed takim na kolana – bo po prostu nic nie rozumie.

Gdy złożyłem do Prokuratury doniesienie o przekręcaniu co rok 200 miliardów €urosów (z czego kradną 20 miliardów, a 180 miliardów marnują) to trzy prokuratury przesyłały sobie ten gorący kartofel – i w końcu... umorzyły sprawę. No bo jak wezwać na przesłuchanie Wysokiego Urzędnika Komisji Europejskiej?

Czyli: Oberzłodzieja?

Tak, tak: „Wielcy złodzieje małe wieszą” - mawiano 500 lat temu...

Oczywiście: małe złodziejstwa też trzeba tępić – bo „od rzemyczka do koniczka”. Ale czy to jest powód, by nie tępić wielkich złodziejstw?

Pismo Święte mówi: „Nie będziesz miał względów dla ubogiego przy sprawie jego”. W porządku – ale dla bogatego też nie powinno być szczególnych względów.

A są!

„Za pieniądze ksiądz się modli,

Za pieniądze lud się podli”

I to jest też prawda. Gdy można z niczego dostać pieniądze – to ogromna większość ludzi – i biednych, i bogatych – wyciąga rękę. Czasem nawet wtedy, gdy jest to nieuczciwe – lub wręcz sprzeczne z prawem.

W internecie pisze {pestalocci }: „Kiedy dziecko ukradnie i zje batonik w markecie, albo emerytka nie zdąży wydać paragonu, to cała Polska dowiaduje się o tym z gazet. Przecież jest takie coś, jak Urząd Skarbowy, wyposażony ostatnio w pałki, rewolwery, diabli wiedzą, co jeszcze. Potrafili wykończyć Kluskę, potrafili wykończyć jakąś firmę komputerową z Wrocławia, nie potrafią tych 12 gangsterów z Komisji?”

Akurat p.Roman Kluska to był duży przedsiębiorca. Dopóki Go nie zniszczyli. Na szczęście: trochę forsy ocalił i teraz robi sery. Natomiast temu internaucie chodzi o tzw. „Komisję Majątkową” - która oddawała Kościołowi to, co Mu bezprawnie zabrano. A przy okazji... oddała z rozpędu kilka majątków, które się Kościołowi nie należały.

Wzięli za to łapówkę – czy nie wzięli? A co za różnica? I tak powinni odpowiadać przed sądem!

A Kościół? Cóż... Dali – to wziął. To były zresztą nieruchomości poodbierane jeszcze przez cara – niby się nie należały z ustawy, ale kiedyś-tam do Kościoła należały...

Ale może byśmy wreszcie zaczęli postępować po prostu – uczciwie?


 

Kilka słów o sondażu

Ten sondaż jest uliczny - a więc wierniejszy (ankietowany jest anonimowy, nie boi się, że ktoś po numerze telefonu pozna jego poglądy - a przecież w przypadku KNP jest to poparcie dla partii jawnie anty-państwowej):


LEHISTAN to przed kdtolicka nazwa maszych przodków a ich polityka o kturej marzę dla obecnego rządu jest wysławiana w księgach Frankońskich , Tureckich ,Perskich , Hinduskich

Co w nim cieszy: za torującą drogę awangardą KNP idzie umiarkowana PR (5,2%) - a SP dołuje. Martwi trochę wynik narodowcow - przecież bardzo wielu z nich to Prawica. 

Martwi wynik SLD-UP i E+TR - ale jeszcze bardziej martwei, że POPiS nadal trzyma się wysoko ponad 50%..

 

Słowo wstępne do książki ” Bez Strachu “, autorstwa – Albina Siwaka [wydanie II, tom I, Wa-wa 2009] / ” BEZ STRACHU ” – WSTĘP [CZĘŚĆ I] ) / Rozdział XI ( Generał Zygmunt Berling ) / TOM I [CZĘŚĆ IV] Rozdział XIX ( W SEJMIE I W ŻYCIU ) / BEZ STRACHU – TOM II [CZĘŚĆ XV] Rozdział V ( Największa pralnia Kneset ) :

http://radiopomostphoenix.wordpress.com/2011/06/06/bez-strachu/

BEZ STRACHU – TOM II [CZĘŚĆ XVI] Rozdział VI ( Prezydenci o Żydach i Żydzi o sobie ) /

Czy Kaczyński , Sikorski , Gomułka … i inni żenili się z żydówkami dla antypolskiej kariery politycznej ? (Albin Siwak – nie mogłem dłużej milczeć ! )  :
http://radiopomostphoenix.wordpress.com/2011/06/20/bez-strachu-%E2%80%93-tom-ii-czesc-xvi/
Albin Siwak rozmawiał z Piotrem Jaroszewiczem ( przed jego zabójstwem ) i rozmowę tę opisał w swojej książce. Oto fragment tej rozmowy :

Kurtyna Milczenia

Polska Gazeta Narodowa, nr. 6/21, 2003 r.

fragment książki Albina Siwaka o tajemnicach Piotra Jaroszewicza

Moje pierwsze, bezpośrednie kontakty z Piotrem Jaroszewiczem miały miejsce w latach 70-tych. Gdy zostałem członkiem Biura Politycznego, to Piotr pierwszy złożył mi gratulacje i zaproponował spotkanie u niego w domu. Wiedziałem, że Jaruzelski nie lubił Jaroszewicza, bo często mówił o tym na posiedzeniu Biura. Obawiałem się więc, że będzie zły, gdy dowie się, że utrzymujemy dalszą znajomość. Mimo to, pojechałem do Piotra i długo rozmawialiśmy o wielu problemach. (…) Często przytaczał przykłady negatywnych postaw ludzi, którzy płaszczyli się przed nim, a jednocześnie knowali z Kanią i Jaruzelskim jak go zniszczyć.

W rozmowie ze mną kilka razy Piotr wracał do afery “Żelazo”. Mówił mi, a później napisał to na 245 stronie swojej książki pod tytułem “Przerywam milczenie”, że afera “Żelazo” była niemożliwa do zrealizowania bez wiedzy i zgody Stanisława Kani, który był wtedy szefem wywiadu MON i MSW. Piotra zdenerwowała też książka Kiszczaka w której napisał, że Milewski z afery “Żelazo” nie wziął ani grama złota. No słuchaj, -krzyczał Piotr, włączając magnetofon. Zdumiony usłyszałem swój własny głos, moich kolegów z Biura Politycznego i Kiszczaka, który mówił: “Milewski, sam swoją ręką kładł do papierowych toreb złoto oraz drogie kamienie, bez oceny ich wartości. Nikt tego nie ważył, tylko on swoją ręką wkładał do toreb. Następnie pisał na torbie nazwisko oficera i za dobrą służbę, sam te torby wręczał wąskiej grupie, bo około piętnastu osobom”. Najbardziej jednak zaskoczył mnie Piotr tymi taśmami z posiedzenia Biura oraz znajomością paru, dobrze chronionych tajemnicą faktów.

Albin Siwak

Gdy jednego dnia będąc u Piotra zaczęliśmy mówić o sytuacji w Polsce, a było to już po zmianie ustroju i formacja solidarnościowa robiła coraz większe głupstwa, Piotr sam zaczął mówić na ten temat tak: Ciekaw jestem, jak będą wyglądały gęby tych rzekomych bojowników o wolną Polskę, gdy w swojej książce napiszę, którzy z nich, od kogo i ile brali miesięcznie za dostarczanie nam informacji. Rozumiem, że prosty Naród wierzył w obietnice zmian na lepsze, ale cała ta plejada doradców, która mając pełne usta haseł o sprawiedliwości, jak sępy czuwała, kiedy skoczyć i złapać władzę. Piotrze, mówiłem mu, a kto uwierzy w to, co ty napiszesz? Przecież oni się wyprą i powiedzą, żeś na starość rozum postradał i jesteś chory. Wtedy w Piotra wstępował szatan, bo zrywał się i krzyczał: Pokażę Polakom kserokopie list płac wszystkich konfidentów, którzy pracowali dla MSW, a ostatecznie dla waszego Biura. Oni co miesiąc brali od 300-600 dolarów i na to ten cwany Milewski ma listy płac, na których są podpisy ludzi, którzy dziś są u szczytów władzy w Polsce. Piotrze, mówiłem mu, zastanów się, co chcesz zrobić. Po pierwsze podadzą cię do sądu… l tu Piotr zaraz przerywał mi i mówił: To dobrze, o to mi właśnie chodzi, ale oni nie są tacy głupi, żeby podać mnie do sądu, bo dopiero wtedy daliby mi możliwość publicznego powiedzenia tego, jak oszukiwali naród. Dlatego do sądu oni nie dopuszczą, przekonywał mnie Piotr, raczej coś innego mogą zmajstrować. No właśnie, podchwytywałem jego myśl, przecież uderzysz w grupę ludzi, którzy teraz trzymają w swym ręku całą władzę. Uderzysz też w aparat partyjny, a przynajmniej w jego część. Czy myślisz, że oni to puszczą bezkarnie? Poczekaj jeszcze parę lat i być może przyjdzie taki czas, że będą bardziej sprzyjające warunki do ujawnienia wielu spraw. Za kilka lat całkiem inaczej na to będą patrzeć Polacy i wtedy być może trafi to do ludzi. Teraz jednak tego nie rób, bo i klimat nieodpowiedni i ludzie nie we wszystko uwierzą. A ci, których nazwiska ujawnisz, nie puszczą ci tego płazem. Mimo tych rozmów, Piotr powziął już decyzję i powiedział: Mimo tego co mówisz, decyduję się napisać i opublikować! To była ostatnia moja z nim rozmowa i zanim zdążyłem ponownie go odwiedzić, został zamordowany. Oglądałem w telewizji znajome mi mieszkanie i meble. Słuchałem jak dziennikarze mówili, że nie było to morderstwo na tle rabunkowym, ale był to mord polityczny. Nie zginęły żadne cenne precjoza, zbiory numizmatyczne i pamiątki, których Jaroszewicze mieli dużo. Nie zginęły też polskie pieniądze. Zleceniodawcy nawet nie zadbali o stworzenie pozorów i wysłali bandytów w jednym tylko celu: Zabrać wszystko to, co mogło skompromitować ludzi, którzy brali pieniądze z afery “Żelazo” i zabrać materiały przygotowane do nowej książki, w której miały znaleźć się kserokopie list płac konfidentów. Pośrednim skutkiem tego mordu miało być skuteczne ostrzeżenie tych, którzy mogą coś na ten temat pisać lub mówić. Trzeba przyznać, cele zleceniodawców tego mordu zostały w całości osiągnięte i teraz nikt nie chce, mimo, że wielu posiada te materiały napisać lub mówić o tym.

Siwak: Trwałe ślady.
Wyd. “Żywe Kamienie”,
Toruń 2002. s. 309-314




"I connect to the CHILDREN OF DIFFERENT WORLDS, Give witness to their intellectual superiority and thus change the world "
" I POŁĄCZĄ SIĘ DZIECI RUŻNYCH ŚWIATÓW, DADZĄ ŚWIADECTWO SWOJEJ WYŻSZOŚCI INTELEKTUALNEJ A TYM SAMYM ZMIENIĄ ŚWIAT "
 

WIEDZA PASTARZE SKUPIENIE