WIEDZA WIEDZM I WIEDZMINÓW LE HIS * LEE HISS

Świętowit WENED

Tożsamość

"Naród jak drzewo odcięty od korzeni nadaje się tylko na boazerię."

Mezamir



Po raz ostatni ozwał się dzwon,
Zwiastun pradawnej chwały końca.
Tchnięte od władcy niebiańskich stron
Promienie wieczornego słońca
Na dach świątyni w sercu grodu
Padają, życie chcąc dać wojom,
Co wśród zaświatów już ogrodów.
Koniec już ich chwalebnym bojom.
.

Wielki Świętowit zwalił się z nóg
Przez cudzoziemca porażony.
Dziś pokonany prastary Bóg,
Strażnik drewnianych bram Arkony,
Lecz znów powstanie Wenedów Pan,
Aby królować nieprzerwanie,
A każdy zboża złoty łan
Obwieści Jego panowanie.
.

I każdy bór, i każdy gaj
Święty się stanie jak przed wieki.
Upadnie Krysta złudny raj,
Zahuczą gromko wszystkie rzeki,
Bo stare Bogi wrócą na tron,
Zyszcze Arkona sługi nowe,
Zabrzmi ponownie potężny dzwon,
Wzniesie Słowianin dumnie głowę.

.

Mstek – Arkona (poezja śpiewana)
.
.Spadających ludzi słyszę znów,
Spadających wilków bratni ród,
Na Arkońskiej białej kredzie krwisty powstał znak,
Oni wciąż spadają stamtąd w moich snach…
.
A Wittowskie morze szumi pieśń,
Uderzając o skalisty brzeg,
O tych których przygarnęło dając błogą śmierć,
O tych których wzięło tam w objęcia swe…
.
Waldemarze z krzyża zdjęty psie,
Przelewałeś tam niewinną krew,
Twych potomków zeżre skaza, Twój morderczy ród,
Byś nie czynił światu więcej żadnych szkód!
.
Gromem Cię dosięgnie Bogów gniew,
Gromem Cię ubije rudy psie,
Boś na Ród Żmijowy rękę swoją podnieść śmiał,
Boś rycerzy na Lechicki wysłał kraj…




Wieki mijają, lecz w pamięci stale
Wśród naszych ludów żywa jest Arkona
Stojąca dumnie nad morzem, na skale
Rozkładająca na Sławię ramiona…
To ją nasi ojcowie wytrwale
Krwią własną bronili, gdy była palona
Życia nie szczędzili, nie czekali cudu
Lecz w czerwcowy ranek bronić jęli ludu.

Kiedy to z krzyżem jahwistów potęga
Atakowała, kruszyła grodu ramiona
Rozniosło się echem, co do niebios sięga
Ogień! Płonie! Płonie Arkona!
Krzyczano, że pogan bóg wzrokiem dosięga
By z historii zmazać ich podłe imiona…
Lud i gród z swego miejsca zmazał
Swoje podłe lico  światu ukazał.

Gród z jego ludem bezpowrotnie spłonął
Matki z dziećmi spychane ze skał
Kto się nie roztrzaskał, ten w morzu utonął
Do Nawii dusze poniósł wzburzony morski wał.
Wróg popatrzył chytrze, hen ku nieboskłonom
Wyrzekł podle słowa: “bóg tak chciał”…
W promieniach słońca krzepła krwi rzeka czerwona
Krew swą wypłakała potężna Arkona.

Wieki mijają… dziś znów na morskim wale
Wzbiera się piana, w koło słychać szum
Słyszycie? Ja słyszę słowa doskonale!
Słowa z przed wieków i bębny bum..bum.. 
Lękajcie się! Ja nie ulęknę się wcale
Mi nie zagraża duszy przodków tłum
To nie ja wtedy spadłem na nich jak lawina
Bijcie się w piersi… wybiła sądu godzina!

Wracają gniewni, potężni Ranowie
Z mgły zapomnienia przetarli swe oczy
Z nimi wracają pradawni bogowie
Miliony szeregów, krok za krokiem, kroczy
Czas, by tak skończyli już nasi wrogowie
Gdyż wielka historia kołem się zatoczy
I teraz jahwistów naród wybrany
Stanie na urwisku, na skałach Rany

Dni uciekają…Kiedyś jahwiści przyszli do Arkony
Teraz Ranowie z dumą wrócą tam
Wygnają tego, co w umysłach stworzony
Odniosą go na mieczu do spiżowych bram.
I zniszczą Jahwe – symbol urojony
By już przenigdy nie zagrażał nam…!
By nie wróciło Jahwe zdrady godło
Co ze skał Rany ludzi na śmierć wiodło.

Za wasze czyny to przysięgniem wam
Bliska już przyszłość rychło was osądzi
Za wszystkie zbrodnie wasze przeciw nam
Wymierzy sprawiedliwość, która już nie zbłądzi…
Za Ranę, za lud słowiański, za Arkony Chram
Za Bogów! Najbliższy czas przesądzi…
I wróci Słońce z świetlistą osłoną
Rozpromienioną nad wieczną ARKONĄ!

                                          Masław znad Warty
Za: http://mojaslowianskafilozofia.blogspot.de/2012/06/12-czerwiec-dzien-pamieci-o-arkonie.html


TO BYŁO 12.O6.1168 ARKONA
KIEDY TO MÓJ ŚWIĘTOWICIE
SŁUDZY OBCEJ WIARY
POBILI I ZWIĄZALI CIEBIE
OKRADLI I SPALILI TWÓJ DOM
SPALILI I CIEBIE
NIE BYŁO MNIE Z TOBĄ
CZUŁEM TWÓJ BÓL
NIE BYŁO MNIE Z TOBĄ
BOLAŁO BARDZIEJ GDY ZABIERALI MI CIEBIE
NIE BYŁO MNIE Z TOBĄ
PAMIĘTAĆ BĘDĘ TEN DZIEŃ
LECZ TY MÓJ ŚWIĘTOWICIE
PO PONAD 840 LATACH OD TAMTEGO DNIA
PRZYSZEDŁEŚ DO MEGO DOMU
PRZYPROWADZAJĄC ZE SOBĄ INNYCH BOGÓW SŁOWIAN
WTEDY BÓL USTAŁ A PRZYSZŁA RADOŚĆ
A WIARĘ BĘDĘ DIERŻYĆ I WYZNAWAĆ
DO KOŃĆA MYCH DNI I OSTATNIEGO ODDECHU

PRAW DA HIS TO RYC ZNOM

W zakresie zachowań społecznych bonobo wyróżniają się pokojowym usposobieniem, egalitarną strukturą stada oraz dominującą rolą interakcji seksualnych w kontaktach międzyosobniczych.

Stada bonobo są luźno związane. System hierarchii społecznej istnieje, ale nie jest tak silnie akcentowany jak wśród pozostałych naczelnych.

W odróżnieniu od szympansa Pan troglodytes, który znany jest z okazjonalnych polowań na inne małpy, bonobo jedzą głównie pokarm roślinny (szczególnie owoce), urozmaicony jednak owadami i znacznie rzadziej małymi kręgowcami.

Kopulacja odgrywa istotną rolę w stadzie bonobo. Stosunki kopulacyjne są używane do powitań, rozwiązywania konfliktów i pokonfliktowego “godzenia się”, a także jako przywilej udzielany przez samice w zamian za pożywienie. Bonobo są jedynymi poza człowiekiem przedstawicielami naczelnych, u których zaobserwowano pocałunki językowe, spółkowanie pochwowe w pozycji twarzą w twarz, ocieractwo genitalne pomiędzy dwoma samcami (ang. “penis-fencing”). Wszystkie te zachowania zachodzą zarówno pomiędzy członkami rodziny (blisko spokrewnionymi osobnikami) jak i innymi bonobo w stadzie. Bonobo nie utrzymują stałych związków rodzinnych.

Zdaniem niektórych badaczy[3] bogactwo zachowań seksualnych u bonobo jest mechanizmem przyczyniającym się do złagodzenia zachowań agresywnych u samców bonobo. Podobne znaczenie mają inne formy kontaktów interpersonalnych – zabawa, wzajemne iskanie, okazywanie troski i współczucia.

Zachowania agresywne są rzadko obserwowane. Samce są na ogół tolerancyjne zarówno wobec samic jak i młodych.

Wielką rolę odgrywają u bonobo samice, wokół których ogniskuje się życie zbiorowości i których pozycja wygląda na dominującą. Tworzą one bardzo bliskie wzajemne więzi, co jest rzadkością wśród naczelnych. Przypuszcza się, sojusze samic mogą stanowić antidotum na typową samczą agresywność albo są sposobem na podniesienie poziomu bezpieczeństwa samic podczas wspólnego żerowania.

Poza rują samica jest receptywna seksualnie przez większą część całego swojego cyklu miesięcznego, utrzymując przez cały czas okazałe, zaróżowione obrzmienie sromu, zmieniając tylko jego wielkość stosownie do poszczególnych faz cyklu. Wydłużony okres aktywności seksualnej oraz duża ilość seksu niereprodukcyjnego bardzo upodabnia zachowania seksualne bonobo do zachowań ludzkich[5].

W 1994 odkryto, że bonobo rozpoznają same siebie w lustrze czyli zdają tak zwany test samoświadomości. Bonobo komunikują się z innymi członkami stada przy pomocy gestów i dźwięków podobnie jak ludzie …














WIEDZA PASTARZE SKUPIENIE